Nawigacja

Pedagogizacja rodziców

Opieka nad stroną: p. Sylwia Pernach

 

Przepis na „owocną” współpracę

- rodzic contra nauczyciel -

Rodzicu!!!

  1. Nauczyciel to twój sojusznik – uśmiechnij się do niego.
  2. Nie bój się zadawania pytań, nie oczekuj jednak gotowych rozwiązań.
  3. Odnieś się do omówionych przez nauczyciela kwestii (wyników w nauce, zachowania dziecka)  problemowo, nie personalnie.
  4. Indywidualne trudności i problemy swojego dziecka omów na osobności,   ale w sposób szczery, rzeczowy i konstruktywny. Proponuj pomoc nauczycielowi.
  5. Nie bój się słuchania negatywnych informacji o swoim dziecku. Nauczyciel nie ma na celu obniżenia Twojej wartości jako rodzica i krytyki Twoich metod wychowawczych, tylko rozwiązanie bieżącego problemu.
  6. Pamiętaj, że nauczyciel zawsze widzi pozytywne cechy dziecka (jego mocne strony), ale często musi skrytykować konkretne zachowanie (jednak nie dziecko jako osobę).
  7. Przywiązuj większą wagę do spraw organizacyjnych i wychowawczych niż do finansowych.
  8. Pamiętaj, że każdy ma swoje prawa, ale i obowiązki.
  9. Zaproponuj dyskusję w sprawach problematycznych. Bądź szczery, otwarty                  i komunikatywny.
  10. Słuchaj uważnie tego, co mówi nauczyciel (odnoś się do tego, co usłyszałeś).
  11. Zwracaj uwagę na reakcje niewerbalne rozmówcy. Dzięki temu zorientujesz się jaki jest odbiór tego, o czym mówisz, zanim usłyszysz komentarz.
  12. Pamiętaj, że osiągnięcia uczniów wzrastają proporcjonalnie do stopnia zaangażowania rodziców w życie szkoły. Wyniki sprawdzianów poprawiają się o 40% przy wysokim poziomie kontaktu rodziców ze szkołą.
  13.  Nie bądź nadmiernie roszczeniowy (miej realne wymagania względem nauczyciela jak i swojego dziecka).
  14. Pozbądź się przekonania o konieczności płatnego douczania dzieci (korepetycje).       Nie minimalizuj, ani nie wyolbrzymiaj oczekiwań wobec szkoły.
  15. Wykazuj zainteresowanie problemami oświaty i szkoły, do której uczęszcza Twoje dziecko.
  16. Interesuj się kwestią bezpieczeństwa dzieci tak samo jak wynikami nauczania.
  17. Pozbądź się przekonania, że zaistniały problem tkwi nie w dziecku, lecz w rodzinie
    i nauczyciel nie  jest w stanie zrozumieć i zmienić całej tej złożonej sytuacji. Pozwól nauczycielowi poznać środowisko rodzinne ucznia.
  18. Wykaż otwartość i chęć do podejmowania działań.
  19. Nie podważaj  autorytetu nauczycieli i nie okłamuj w zakresie niektórych form zachowań własnych dzieci.
  20. Wykazuj zainteresowanie nauką swojego dziecka w sytuacji, gdy osiąga ono pozytywne wyniki.
  21. Wysłuchaj, okaż zrozumienie i troskę dla kwestii poruszanej przez nauczyciela.

 

  1.  Wyraź jasno swój niepokój, zmartwienie, czy bezradność wobec zaistniałego problemu.
  2.  Nie uważaj, że zawsze masz rację i wszystko wiesz.
  3.  Nie trzymaj się kurczowo utartych schematów i przekonań (bądź elastyczny, otwarty na zmiany i propozycje).
  4.  Patrz, słuchaj, odczuwaj i poszukuj.
  5. Wszelkie wiadomości przekazuj w sposób spokojny, zrozumiały dla nauczyciela.
  6.  Precyzyjnie formułuj myśli, podawaj fakty - nie uogólniaj, nie oceniaj, nie wracaj do zamierzchłej przeszłości, koncentruj się na aktualnie rozpatrywanej sprawie.
  7. W przypadku krytycznych uwag ze strony nauczyciela nie obrażaj się. Przemyśl spokojnie zaistniały problem.
  8. Uwierz w to, że dystans między nauczycielem i rodzicem można zmniejszyć. Wymaga to wiele trudu, ale pamiętaj, że zyskują tu przede wszystkim dzieci!
  9.  Bądź świadomy, że podstawą współpracy jest zaufanie, akceptacja i rzetelna
    informacja, a jej warunkiem aktywność  i systematyczność.

 

JJJJJ

     Opracowała:   Karolina Zawadzka

 

 

 

 

 

 

ROLA ZABAWY W ŻYCIU DZIECKA

 

Każdy rodzaj zabawy odgrywa w rozwoju dziecka niezwykle istotną rolę. Zabawy oddziałują wszechstronnie na osobowość dziecka oraz jego rozwój.

  • Zabawy tematyczne przyczyniają się do poznania ról społecznych. Dzieci uczą się dostosowania do określonych norm, reguł postępowania, poczucia odpowiedzialności, życzliwości, niesienia pomocy innym, zdyscyplinowania.
  • Zabawy ruchowe służą zdobywaniu zręczności. Dzieci zaspokajają potrzebę ruchu.
  • Zabawy dydaktyczne rozwijają zdolności poznawcze: uwaga, myślenie, pamięć, wyobraźnia, spostrzeżenie.
  • Zabawy konstrukcyjne rozwijają funkcje poznawcze, badawcze, naśladownictwo, twórczość dziecka, poczucie piękna.

Zabawa pozwala dziecku spełniać swe życzenia między innymi dawać ujście agresywnym popędom bez narażania się na konsekwencje, jakie impulsywne zachowanie przyniosłoby mu w sytuacjach realnych. W zabawie dziecko może czuć się „panem sytuacji”, odreagować przykrości i lęki, postępować podobnie jak dorośli. Zabawa staje się areną, na której dziecko rozgrywa swoje lęki i obawy, pragnienia, nadzieje w postaci sytuacji modelowych, gdzie możliwe jest powtarzanie własnych doświadczeń życiowych, przeżywanie ich ponownie

w udoskonalonej formie.

W rozwoju psychicznym dziecka zabawa stwarza strefę najbliższego rozwoju dziecka.
W zabawie dziecko znajduje się zawsze wyżej własnego średniego wzrostu, wyżej od swego codziennego zachowania jest ono w zabawie o głowę wyższe od samego siebie. Podczas zabawy dziecko utrwala i doskonali przyswojone sposoby myślenia i działania, wzbogaca zasób wiedzy o otoczeniu.

Często zabawę traktuje się jako swoistą formę autokomunikacji. Dziecko wykonując określone czynności ruchowe i słowne „przepowiada”, czyli komunikuje sobie samemu informacje w granicach przyjętych konwencji i umownej sytuacji. Autokomunikacja jest nie tylko objawem egocentryzmu dziecięcego, lecz stanowi jakby dialog, w którym dziecko odtwarza i ujawnia na zewnątrz treść własnych doświadczeń.

  Zabawy swobodne dzieci spełniają rolę diagnostyczną. Zachowanie dziecka podczas zabawy, będące manifestacją jego stanów uczuciowych, informuje o świecie wewnętrznych przeżyć dziecka, o jego ewentualnych trudnościach i konfliktach.

Zabawy spełniają rolę psychokorekcyjną w stosunku do dzieci agresywnych, nadmiernie pobudliwych, nieśmiałych, izolujących się od grupy.

Zabawy dowolne kształtują takie cechy wolicjonalne, jak wytrwałość i cierpliwość w dążeniu do celu, czyli doprowadzenie do końca podjętego działania mimo przeszkód.

Zabawa jest swoistą formą uczenia się: zdobywania wiadomości, umiejętności
i sprawności. Stwarza okazję, by poszerzyć kręg doświadczeń, żeby nauczyć się celowo
 i skutecznie działać i oddziaływać na otoczenie. Podczas zabawy dziecko utrwala i doskonali przyswojone sposoby myślenia i działania, a ponadto rozwija swe możliwości umysłowe, wzbogaca zasób o otoczeniu.

Zabawa przynosi dziecku przyjemne przeżycie, radość estetyczną, humor, śmiech. Jest doniosłym czynnikiem rozwoju moralno-społecznego. W zabawach dzieci rozwijają inicjatywę, wytrwałość w przezwyciężaniu przeszkód stojących na drodze do celu, a osiągając efekt poznają swoją wartość.

 Zabawa usprawnia dziecko pod względem fizycznym i ruchowym, rozwija zręczność rąk. Daje okazję do zapoznania się z różnymi materiałami i narzędziami, stawia przed dzieckiem problemy techniczne, które ono rozwiązuje zgodnie ze swoimi możliwościami.

Rozwój i powodzenie zabawy zależy od indywidualnych właściwości dzieci – umiejętność współdziałania, porozumienia z otoczeniem, brak wrażliwości, rzeczowość, samodzielność, sprawność organizacyjna, umiejętność skupienia się na treści zabawy.

Treść i rodzaj zabaw zależy od płci dzieci, (przy wspólnych zabawach te różnice się zacierają), pory roku, zabawek i urządzeń, jakich dzieciom dostarcza otoczenie. Na rozwój zabawy oddziałuje otaczające środowisko, to co dziecko obserwuje dookoła siebie, czego doświadcza współżyjąc z innymi.

 Zabawa pomaga uczyć się, rozkwitać, stawać się osobowością pełną i wartościową zarówno w płaszczyźnie indywidualnej jak i społecznej, osobowością zrównoważoną i zadowoloną
w chwili obecnej, a także przygotowaną do niepewnej przyszłości.

 

Żródło: www.p17bp.pl/images/dokumentacja/publikacje/rola_zabawy.

 

Bibliografia

1. A. Brzezińska „Aktywność zabawowa i jej znaczenie dla rozwoju dziecka w wieku przedszkolnym”.

2. Eli Am „Zabawa w przedszkolu”.

3.S. Guz „Rola nauczycielki w swobodnych zabawach dzieci”.

4.Z. Bogdanowicz „Zabawy dydaktyczne.

5.W. Okoń „Zabawa a rzeczywistość”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dlaczego czytanie dzieciom jest tak ważne?

Obecnie dzieci żyją w trudnym dla siebie czasie. Często nie dostają tego, co jest im niezbędne do prawidłowego rozwoju - czasu i miłości ze strony rodziców, właściwej stymulacji rozwoju, wzorców zachowań. W zamian za to dostają przeciążenie zajęciami, niekontrolowane godziny przed telewizorem, komputerem czy tabletem, a co najgorsze samotność. Jeśli rodzice nie poświęcą dziecku dostatecznej ilości swojego czasu, nie wyznaczą norm i właściwego zachowania młody człowiek zaczyna przejmować wzorce z mediów, wzorce, które obfitują
w pogardę dla drugiego człowieka, kult pieniądza, zafascynowanie wyglądem.


My rodzice możemy w tej kwestii wiele zmienić, jeśli zaczniemy w mądry sposób poświęcać naszym dzieciom czas. Amerykańskie badania potwierdzają, że jednym z najpotężniejszych czynników rozwoju dziecka i jednocześnie profilaktyką zachowań bezmyślnych i aspołecznych jest głośne czytanie od najmłodszych lat. Dziecko od chwili urodzenia potrzebuje codziennej porcji czasu, miłości i uwagi swoich rodziców. Potrzebuje stymulacji umysłu i tego właśnie dostarcza głośne czytanie. Kiedy bierzemy dziecko na kolana i zaczynamy mu czytać rozpoczyna się dla niego seans magii, podczas którego ma na wyłączność swego często zajętego rodzica. Czytając dziecku dajemy mu największy dar – swój czas, uwagę, pełne zaangażowanie, miłość i nasz entuzjazm do czytania. Wśród takich darów dziecko rozkwita zarówno psychicznie, jak i umysłowo. Żaden materialny prezent nie zastąpi dziecku tych wspólnych chwil, które wyzwalają się podczas czytania. Dziecko, któremu codziennie czytamy:

  • rozwija język, pamięć i wyobraźnię,
  • uczy się myślenia i zdobywa ogromną wiedzę,
  • rozbudza swoje zainteresowania,
  • buduje więź pomiędzy sobą, a rodzicem,
  • ma zagwarantowane wsparcie rozwoju psychicznego,
  • wzmacnia swoje samouznanie,
  • buduje mocny system wartości,
  • kształtuje swoją wrażliwość moralną.


 

Wśród zalet wypływających ze wspólnego czytania nie można pominąć umiejętności wyciszenia się. Dobra, wciągająca lektura może być znakomitą i zdrową ucieczką od codziennych stresów i niepokojów. Pogodna opowieść czytana dziecku na dobranoc zamyka dzień piękną, spokojną klamrą. Czytając dziecku własne lektury, my również doświadczamy licznych korzyści. Książki pozwalają nam spojrzeć na nasze problemy z innej perspektywy i niejednokrotnie podsuwają sposoby radzenia sobie
z codziennością.
Głośne czytanie pomaga także w wyrabianiu niezwykle ważnej umiejętności umysłu, jaką jest koncentracja. Umysł, który nie potrafi na dłużej zatrzymać się na zadaniu, jest w pewnym sensie upośledzonym. Nie jesteśmy w stanie rozwiązać jakiegoś problemu, jeśli nie potrafimy się na nim skupić. Tymczasem obserwujemy coraz większy odsetek dzieci cechujących się zupełnym brakiem koncentracji zafundowanym dzięki nadmiernemu oglądaniu telewizji i surfowaniu w Internecie. Dzieci bombardowane szybko zmieniającymi się obrazami i dźwiękami, nie są w stanie się wyciszyć, zatrzymać na chwile i skupić. Pamiętajmy przy tym, że małe dziecko nieprzyzwyczajone do czytania książek może mieć początkowo problem ze skupieniem uwagi. Nie powinno nas to jednak zniechęcać do czytania. Wprowadzajmy czytanie poprzez zabawę z książką, pokazywanie obrazków i rozmowy. Samo czytanie może trwać 1-2 minuty, zanim stopniowo zacznie się wydłużać w ślad za rosnącymi możliwościami skupienia uwagi. Rodzice którym zależy na pełnym rozwoju swojego dziecka, znajdą mnóstwo kreatywnych i zabawnych rozwiązań, by zachęcić swoje pociechy do wspólnej przygody z książkami.


„Codzienne czytanie dziecku dla przyjemności jest najlepszą inwestycją w jego przyszłość! Czytajmy dziecku 20 minut, codziennie!”
 

 


Bibliografia:
1. I. Koźmińska, E. Olszewska „Wychowanie przez czytanie”, Świat Książki, Warszawa 2010

 

 Żródło: http://edukator.edux.pl/pedagogizacja-rodzicow.php

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

RADY DLA RODZICÓW DZIECI NIEŚMIAŁYCH

 

 

Jeśli twoje dziecko jest nieśmiałe, ma trudności z inicjowaniem kontaktów
z rówieśnikami - przeczytaj poniższy tekst!

Badania Jerome'a Kagana z Harvardu pokazują, że niektóre dzieci rodzą się nieśmiałe. Częściej płaczą, są przewrażliwione, lękliwe i nadpobudliwe. Połowa z nich potem, w dorosłym życiu, pozostaje nieśmiała, a połowa przezwycięża swoją trudność. Z kolei 10-15 proc. to dzieci z gruntu śmiałe i otwarte. Reszta populacji znajduje się pomiędzy dwoma biegunami – nieśmiałości i śmiałości!

Słynny amerykański psycholog społeczny Philip G. Zimbardo twierdzi, że większość ludzi uczy się nieśmiałości od swoich nieśmiałych rodziców. Dziecko może również stać się nieśmiałe, jeśli rodzice wyśmiewają jego błędy lub zbyt wysoko umieszczają poprzeczkę wymagań. Czuje się wtedy bardzo zobowiązane - chce odnieść sukces, ale obawia się porażki. Wyjściem staje się wycofanie. W ten sposób niczego nie ryzykuje.

Aby temu zapobiec, spróbuj nie skupiać się na problemie, nie przewiduj, co złego może się wydarzyć, jak zachowa się twoje dziecko, co znowu zrobi, a raczej czego nie zrobi. Zauważ i pomóż mu nazwać uczucia, które przeżywa w trudnych chwilach, nie bagatelizuj ich.

Spróbuj powoli, metoda małych kroków zachęcic je do otwarcia sie na innych. Mozesz zapisać je na dodatkowe zajęcia np. plastyczne lub sportowe w grupie rówieśników. Może to pomóc zebrac mu nowe, pozytywne doświadczenia i wiedze na swój temat. Przede wszystkim staraj się dostrzec i docenić każdy przeaw aktywności i pewności siebie dziecka. W trudnych chwilach zawsze możesz mu pomóc, odwołując je właśnie do tych „dobrych” momentów. Zawsze możesz skontaktować się ze specjalistą psychologiem lub pedagogiem szkolnym.

 

Poważnie traktuj kłopoty dziecka poprzez:

  • Aktywne słuchanie, tworzenie bliskości i poczucia bezpieczeństwa.

  • Pozwolenie, by dziecko opisało swój problem.

  • Okazanie zrozumienia, nie bagatelizowanie problemu.

  • Powstrzymanie się od proponowania rozwiązań-niech dziecko samo spróbuje dojść do właściwego rozwiązanie problemu.

  • Aktywna współpraca z dzieckiem nad stworzeniem rozwiązania problemu.

  • Okazywanie akceptacji i budowanie zaufania dziecka do samego siebie.

     

Pomocne sposoby radzenia sobie z nieśmiałością:

  • Bajka zawierająca podobny problem, z którym boryka się dziecko; bohater podobny do dziecka

  • Zabawa – reguły zabawy są określone przez dziecko; w trakcie spontanicznej zabawy dziecko oswaja lęk i pracuje nad rozwiązaniem; podążamy za dzieckiem, akceptując ustalone przez niego reguły.

  • Stworzenie prostych rytuałów dających kontrolę nad trudną sytuacją.

Opracowano na podstawie artykułów internetowych p. Joanny Czeluścińskiej i p. Anity Juszczak oraz materiałów szkoleniowych.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

RED BULL DODA CI SKRZYDEŁ?

 

 

Drodzy Rodzice!

 

Nauka w szkole to czas wytężonej pracy dla każdego ucznia. Jak w takim razie młodzi ludzie radzą sobie z brakiem sił, chęcią efektywniejszej nauki? Różnie. Niestety dla wielu osób sposobem na regenerację jest napój energetyzujący.

Badania wykazują, że po tzw. ,,energetyki" sięga co drugi uczeń podstawówki
w wieku od 6 do 13 lat, a
wśród młodzieży gimnazjalnej można policzyć na palcach u jednej ręki, kto nigdy nie zaznał smaku Red Bulla czy Tigera. Dzieci piją napoje energetyzujące np. w szkole, na wycieczkach, by pokonać zmęczenie, bądź w domu, kiedy rodzice nie widzą. Niestety takie napoje są niezwykle szkodliwe i działaja wyniszczająco na młody organizm. Ponadto ,,energetyki" uzależniają. Dla zobrazowania co to w praktyce oznacza dla organizmu młodego człowieka, wspomnę, że 100ml popularnego ,,energetyka" dostarcza 12g cukru (3 łyżeczki), czyli niecałe 50kcal oraz 32mg kofeiny. Jak łatwo obliczyć, w trzech litrach napoju mamy 360g cukru (półtora szklanki) czyli 1500kcal oraz - uwaga - 960mg kofeiny (jedna kawa to około 60 - 100mg tego alkaloidu).

Co skłania dzieci i młodzież do sięgania po tego typu napoje? Coraz częściej jest to chęć poczucia się dorosłym. Nie muszą już pić alkoholu, a taki napój jest dobrym rozwiązaniem. Innym powodem może być nowa moda, nowy sposób na pewność siebie.

Warto sobie dobrze zapamiętać, że napoje energetyzujące to przede wszystkim woda i cukier oraz spora dawka kofeiny, a także syntetyczne barwniki i aromaty. Regularna konsumpcja może przyczynić się nie tylko do nadwagi czy otyłości, ale stanowić czynnik sprzyjający rozwojowi bezsenności, insulinooporności, nadciśnienia, miażdżycy, wzrasta również lepkość krwi, co zwiększa ryzyko tworzenia się skrzepów. ,,Energetyków" powinny tez unikać osoby żyjące w ciągłym stresie, gdyż kofeina zawartach w tych napojach niekorzystnie wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego.

Należy zatem pamiętać, Drodzy Rodzice, że napoje energetyzujące przeznaczone są wyłącznie dla osób dorosłych i spożywane pod kontrolą np. podczas wzmożonego wysiłku fizycznego czy psychicznego. Zwróćmy uwagę na to czym odżywiaja się i co piją nasze dzieci. Starajmy się poszukiwać naturalnych sposobów ,,dopingu", wzmacniania koncentracji czy odpoczynku, np. spacer, jazda na rowerze, sen, spożywanie większej ilości warzyw i owoców, a także niezwykle ważne jest odpowiednie nawodnienie organizmu.

 

 

 

 

 

CZYM JEST CYBERPRZEMOC?

 

Co piąte dziecko pada ofiarą przemocy w szkole a 12 proc. z nich doświadcza cyberprzemocy. Choć przemoc w sieci może dotknąć dzieci równie mocno jak fizyczna, wielu rodziców nie ma pojęcia o co chodzi w agresji elektronicznej.

Cyberprzemoc, inaczej agresja elektroniczna to zjawisko, które pojawiło się na przełomie XX i XXI wieku, gdy coraz więcej osób zyskało dostęp do internetu i najnowszych technologii. Polega głównie na stosowaniu przemocy - prześladowaniu, wyśmiewaniu, zastraszaniu, nękaniu innych osób z wykorzystaniem internetu i innych narzędzi elektronicznych. Dziecko jest prześladowane złośliwymi czy obraźliwymi SMS-ami czy

e-mailami. Bardziej drastyczną formą ataku na dziecko jest sporządzanie witryn internetowych, wpisów na forach dyskusyjnych czy dręczenie go przez komunikatory sieciowe.
 

Zagrożenie jest nie tylko w sieci, jednak nie możemy zapominać o kontroli rodzicielskiej i śledzeniu tego, co dziecko robi w internecie. Witryny internetowe, fora dyskusyjne w internecie, portale społecznościowe - internet to wiele zagrożeń. Pamiętajmy jednak, że do cyberprzemocy dochodzi także w innych miejscach. SMS - wysyłanie wiadomości tekstowych to łatwy i często wykorzystywany sposób znęcania się nad innymi. Stalkerzy sięgają po wiele metod, często dręczą swoją ofiarę na różne sposoby.

            Taka forma znęcania się nad swoimi ofiarami dotyka coraz więcej dzieci i młodzieży. Zdaniem ekspertów wynika to z tego, że łatwiej poniżać, dyskredytować i szykanować, gdy istnieje możliwość ukrycia się pod internetowym pseudonimem, bez konieczności konfrontacji z ofiarą oko w oko. Prześladowanie przez internet jest szczególnie groźne dlatego, że kompromitujące czy poniżające materiały są dostępne w krótkim czasie dla wielu osób i mogą pozostać w sieci na zawsze skopiowane na wielu komputerach, nawet po ustaleniu i ukaraniu sprawcy. Zamiarem internetowych agresorów jest zdyskredytowanie konkretnej osoby to ułatwia je poczucie anonimowości i bezkarności sprawców.

Cyberprzemoc rani mocniej niż fizyczna

 

Młodzi ludzie często doświadczają przemocy.  Bohaterowie dokumentów "Szkolni tyrani" i "W szponach sieci" to młode osoby, które spotkały się z takimi przejawami agresji. Opowiadają o swoich przeżyciach, tworząc przejmujący obraz trudnych relacji z rówieśnikami. Doskonale wiedzą o tym konsultanci telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży prowadzonego przez Fundację Dzieci Niczyje. - Wyzwiska, szantaż czy odrzucenie przez grupę nie zostawiają śladów takich jak siniaki czy zadrapania. Odciskają piętno na psychice młodych ludzi, na ich przyszłości. Często ranią dotkliwiej niż przemoc fizyczna - mówi Lucyna Kicińska z Fundacji Dzieci Niczyje, koordynatorka telefonu. Według ekspertów fundacji, cyberprzemoc stanowi niemal połowę problemów zgłaszanych pracownikom Helpline.org.pl. - Warto podkreślić, że to zjawisko nie rodzi się z dnia na dzień, a jest efektem trwającej od dłuższego czasu niewłaściwej relacji rówieśniczej - mówi Marta Wojtas
z Fundacji Dzieci Niczyje, koordynator projektu.


Negatywne doświadczenia z internetem

Najnowsze badania rzucają nowe światło na problemy dorastania dzieci w epoce cyfrowej
i związane z tym niebezpieczeństwa. A dzieci zaczynają korzystać z sieci w coraz młodszym wieku - już dwie trzecie maluchów w wieku 3-6 lat korzysta z internetu częściej niż raz w tygodniu, a ich jednorazowa wizyta w internecie trwa średnio 45 minut. Tymczasem według Raportu Norton Online Family prawie 79 proc. dzieci z Polski przyznało, że miało negatywne doświadczenia w sieci. Ponad połowa miała co najmniej jedno poważne negatywne doświadczenie, jak np.otrzymanie nieprzyzwoitego zdjęcia od obcej osoby, zastraszanie lub stało się ofiarą cyberprzestępstwa. Raport pokazuje także, że dzieci aktywne na portalach społecznościowych znacznie częściej mają do czynienia z nieodpowiednimi treściami lub znajdują się w sytuacjach, z którymi nie potrafią sobie poradzić. Problemy takie dotyczyły
74 proc. nieletnich użytkowników takich portali.

Nie kontrolujemy dzieci w sieci

Zdaniem Vanessy Van Petten, pedagożki dziecięcej i autorki książki "Radical Parenting" ("Radykalne rodzicielstwo") dzieci budują swoją tożsamość online wcześniej niż kiedykolwiek przedtem. - Potrzebują rodziców, nauczycieli i innych wzorów do naśladowania: dokąd iść, co mówić, jak postępować oraz przede wszystkim jak nie postępować - mówi. Bo negatywne sytuacje online mają swoje odbicie w świecie realnym, np. mogą prowadzić do zastraszania, utraty pieniędzy w wyniku oszustw bądź podawania obcym ludziom osobistych informacji o sobie. Tymczasem jedynie 39 proc. polskich rodziców stosuje narzędzia kontroli rodzicielskiej na domowych komputerach. Zwracamy im uwagę, że niezwykle ważne jest, by towarzyszyli swoim dzieciom w pierwszych kontaktach
z siecią, by pierwsze doświadczenia dziecka w internecie były pozytywne, a przede wszystkim - by od początku uczyć dzieci zasad bezpiecznego zachowania w sieci - mówi Marta Wojtas z Fundacji Dzieci Niczyje.

 

Źródło: http://www.edziecko.pl

 

 

 

 

 

ZDROWE ODŻYWIANIE DZIECI I MŁODZIEŻY

Jednym z ważniejszych czynników decydujących o naszym zdrowiu jest prawidłowe odżywianie się, w trakcie którego organizm otrzymuje wszystkie niezbędne składniki odżywcze. Co mamy na myśli mówiąc „składniki odżywcze”? Otóż są to substancje chemiczne, występujące w produktach spożywczych zarówno pochodzenia roślinnego, jak
i zwierzęcego, które po spożyciu uwalniają się w przewodzie pokarmowym w procesie trawienia. Budują one organizm ludzki, dlatego są niezbędne dla życia, prawidłowego wzrostu i rozwoju oraz dla zapewnienia dobrego zdrowia Te składniki to: białka, tłuszcze, węglowodany, witaminy, sole mineralne oraz woda, bez której nie mogłyby zachodzić podstawowe procesy życiowe. Bardzo ważne są również witaminy i minerały. Dieta uboga
w poszczególne elementy odżywcze z czasem prowadzi do zachwiania prawidłowego funkcjonowania organizmu, osłabienia oraz wielu chorób. Nasze zapotrzebowanie na poszczególne składniki jest zróżnicowane i zależy od płci, wieku, środowiska, w którym żyjemy, a przede wszystkim od naszej aktywności fizycznej.

Żywienie dzieci i młodzieży ma zasadnicze znaczenie dla ich zdrowia, gdyż w wieku dziecięcym następuje intensywny wzrost i rozwój organizmu. Rozwijającemu się organizmowi trzeba koniecznie dostarczyć wszystkich niezbędnych składników oraz zadbać
o właściwy rozkład i liczbę posiłków w ciągu dnia. Dlatego tak duże znaczenie ma kształtowanie u nich odpowiednich nawyków i zasad  zdrowego odżywiania. Niedobór niezbędnych składników odżywczych może prowadzić do gorszego rozwoju układu kostnego, niedokrwistości oraz wad w rozwoju fizycznym i psychicznym. Natomiast nadmiar tych składników może prowadzić do nadwagi i otyłości.

Nadwaga i otyłość to zjawiska niekorzystne dla zdrowia. Aby zapewnić szczupłą sylwetkę
i odpowiednią kondycję fizyczną przy komponowaniu posiłków należy uwzględnić zasady wynikające z tzw. piramidy żywienia. Piramida żywieniowa w sposób graficzny przedstawia nam zalecenia żywieniowe najbardziej korzystne dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Poszczególne poziomy określają grupy produktów i ich ilości.  Oczywiście przy planowaniu racji pokarmowej należy dostosować ilość tych produktów do zapotrzebowania na składniki odżywcze i energię.

Podobnie jak w przypadku dorosłych, prawidłowa dieta dzieci i młodzieży oparta jest na proporcjach 5 grup produktów. Są one uszeregowane wg wartości odżywczej oraz uwzględniającej odpowiednie proporcje w codziennej, zróżnicowanej i dobrze zrównoważonej diecie. Odpowiednie odżywianie z uwzględnieniem wszystkich składników odżywczych zapewnia dziecku zdrowie, prawidłowy rozwój fizyczny, emocjonalny
i intelektualny oraz sprawia, że jest ono uśmiechnięte, zadowolone, ciekawe świata i może spełniać wszelkie oczekiwania rodziców.

Oto kilka zasad zbilansowanej diety:

Zasada pierwsza zdrowego żywienia dla dzieci i młodzieży w wieku szkolnym zwraca  uwagę na urozmaicenie diety o produkty z różnych grup. Każda z nich jest źródłem innych cennych dla zdrowia składników odżywczych. Na przykład produkty mleczne dostarczają wapń i białko, ale nie zawierają witaminy C, którą zawierają m.in. owoce i warzywa. Dlatego też należy spożywać artykuły spożywcze z różnych grup, wybierając z nich najbardziej wartościowe.

Zasada  druga przypomina o potrzebie codziennej aktywności fizycznej, dlatego u podstawy piramidy znajduje się aktywność fizyczna. Codzienny ruch korzystnie wpływa na kondycję fizyczną i sprawność umysłową oraz prawidłową sylwetkę.

Zasada trzecia dotyczy spożywania produktów zbożowych. Prawidłowo zaplanowany  codzienny jadłospis,  powinien zawierać co najmniej 5 porcji produktów zbożowych. Produkty zbożowe są przede wszystkim głównym źródłem energii dla organizmu, zawierają wiele składników mineralnych oraz witamin,  są bogate także w błonnik regulujący pracę  jelit. Zawierają  więcej witamin, szczególnie witamin z grupy B, składników mineralnych (magnezu, cynku) i błonnika. Oprócz pieczywa pełnoziarnistego, poleca się także ryż pełnoziarnisty nie łuskany oraz kaszę gryczaną i jęczmienną, razowy makaron.

Zasada czwarta dotyczy grupy: mleko i produkty mleczne. Mleko i jego przetwory są najważniejszym źródłem wapnia w diecie,   który jest niezbędny do budowy zdrowych kości i zębów. Żaden produkt spożywczy nie zawiera tak dużo, jak mleko i jego produkty, dobrze przyswajalnego wapnia. Mleko zawiera również  witaminy A, D i i jest źródłem białka, o najwyższej jakości.  Uczniowie powinni  albo  wypijać 3 - 4 szklanek mleka dziennie lub część mleka zastępować  produktami mlecznymi takimi jak jogurty, kefiry, maślanka bądź serami twarogowymi lub podpuszczkowymi żółtymi czy  pleśniowymi.

Zasada piąta dotyczy grupy: mięso, drób, ryby, jaja, nasiona roślin strączkowych i orzechy. Produkty mięsne, ryby, jaja są  w diecie źródłem pełnowartościowego białka, żelaza, cynku oraz witamin z grupy B. Nasiona roślin strączkowych i orzechy są również źródłem wartościowego białka, wielu cennych składników mineralnych i witamin.  Z produktów mięsnych należy wybierać  gatunki o małej zawartości tłuszczu (wołowina, cielęcina). Ryby morskie, takie jak makrela, śledź i sardynka warto spożywać ze względu na zawartość
w nich korzystnych dla zdrowia kwasów tłuszczowych i witaminy D.

Warzywa i owoce powinny być spożywane kilka razy dziennie w ramach głównych posiłków oraz podjadania (co najmniej 5 porcji dziennie). W diecie powinno się uwzględniać różnorodne warzywa.  Dietę należy wzbogacać w owoce, zarówno świeże, jak i mrożone lub suszone oraz w soki. Warzywa i owoce dostarczają składników mineralnych, są głównym źródłem witamin (witamin C, E), karotenów, które mają działanie przeciwmiażdżycowe i przeciwnowotworowe.  Ponadto są źródłem błonnika, który reguluje czynności przewodu pokarmowego. Warto jednak wiedzieć, że owoce i soki owocowe oprócz wartościowych witamin i błonnika, zawierają duże ilości cukrów prostych, których spożycie powinno być ograniczane. Dlatego też należy spożywać więcej warzyw niż owoców.

Zasada siódma dotyczy tłuszczów. Większość tłuszczu w diecie powinna pochodzić z ryb, orzechów i tłuszczów roślinnych takich jak np. olej rzepakowy, sojowy, słonecznikowy, oliwa z oliwek. Tłuszcze powinny stanowić jedynie dodatek do potraw. Do smażenia poleca się stosowanie oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego bogatego w  zdrowe kwasy tłuszczowe. Należy również ograniczyć produkty zawierające dużo cholesterolu .U dzieci
i młodzieży, zmniejszenie spożycia tłuszczu może nastąpić poprzez ograniczenie  spożycia żywności typu fast-food (frytki, hamburgery, cheeseburgery,  pizza) oraz chipsów,  ponieważ produkty te charakteryzuje bardzo duża zawartość tłuszczu.

Należy ograniczać słodycze ze względu na to, że cukier nie dostarcza żadnych witamin
i składników mineralnych, a jego nadmiar prowadzi do odkładania tkanki tłuszczowej.

Zalecane jest ograniczanie spożycia soli kuchennej.  Sól w potrawach należy zastępować aromatycznymi ziołami jak majeranek, bazylia, oregano, czosnek, tymianek itp. Ograniczać należy również spożywanie słonych przekąsek (chipsy, słone paluszki itp.). Duże ilości soli znajdują się również w produktach takich jak gotowe dania w puszkach, zupach i sosach.

W racjonalnym żywieniu ogromną rolę odgrywa odpowiednia podaż płynów. Dzieci
i młodzież powinny pić codziennie  co najmniej 6 szklanek wody. W przypadku dni
o intensywniejszym wysiłku fizycznym jak zajęcia w-fu czy inne zajęcia sportowe podaż płynów powinna być znacznie większa. Zaleca się picie wody, herbatek owocowych niesłodzonych, soków warzywnych i owocowo-warzywnych i w mniejszej ilości soków owocowych, ze względu na zawartość cukrów.

Odżywianie ma podstawowe znaczenie życiowe dla organizmu. Decyduje o naszym stanie zdrowia. Musimy więc dbać o to, żeby w naszej diecie znajdowały się pełnowartościowe posiłki. To co spożywamy każdego dnia warunkuje nasze zdrowie, równowagę psychiczną, kondycję fizyczną, dobre samopoczucie i wygląd. Należy zdrowo się odżywiać, ponieważ większość chorób cywilizacyjnych swoją przyczynę ma w źle zbilansowanej diecie. Nie wolno zapomnieć o tym, że sen również odgrywa bardzo ważną rolę. Przeciętnie dziecko w wieku szkolnym powinno spaś 9-11 godzin. Sen pozwala zaoszczędzić energię, odświeżyć umysł i zdolności pamięciowe, a także zregenerować cały organizm. Ma też wpływ na pracę układu odpornościowego. Jednak jedną z najważniejszych funkcji snu jest prawdopodobnie "oczyszczanie mózgu".

Nieprawidłowe żywienie, mała aktywność fizyczna oraz nadwaga i otyłość są powodem dramatycznych konsekwencji dla rozwoju psychofizycznego dzieci i młodzieży oraz powodem wielu chorób w wieku dorosłym. Choroby te określane są mianem przewlekłych chorób niezakaźnych lub chorób żywieniowozależnych. Rozwijające się nadwaga i otyłość wywołują zaburzenia funkcji wielu narządów, są przyczyną wielu różnych chorób oraz gorszych wyników w nauce.

 

Źródło: http://www.spustrobna.pl/zalecenia-zywieniowe-dla-dzieci-i-mlodziezy-w-wieku-szkolnym/

 

 

 

 

 

 

Jak wychowywać dzieci? Kara czy nagroda?

 

Jest to pytanie trudne i nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi. Proces wychowania dla każdego dziecka jest procesem skomplikowanym i indywidualnym. Opiera się na bardzo wielu elementach kształtujących młode osobowości. Jednym z wielu czynników mających wpływ na wychowanie dzieci jest środowisko kulturowe, kontakt dzieci z dobrami kultury. Wśród dóbr kultury, z którymi dziecko spotyka się każdego dnia znajduje się telewizja, czasopisma, gry komputerowe, dyskoteka, itp.

Ani rodzice, ani w większości nauczyciela nie dorównują prezentowanym w tych dobrach wzorcom osobowym. Należy także pamiętać , że trudno jest żyć w okresie transformacji ustrojowej, gdy ulegają zmianie warunki rozwoju ekonomicznego. Zmiany te rodzą stresy i frustrację. Następuje rozluźnienie więzi rodzinnych.

Dochodzi do konfliktów między rodzicami, a także między rodzicami i dziećmi. Fakty te rodzą przemoc, agresję, doprowadzają do przestępczości.

Wielu rodziców i wychowawców zadaje sobie pytanie: dlaczego tak się dzieje? Otóż każde dziecko, nastolatek, pragnie miłości, akceptacji, poczucia bezpieczeństwa, pewności, że komuś  na nim naprawdę zależy. Brak zaspokojenia wymienionych potrzeb rodzi poczucie niedowartościowania, bezradności, beznadziejności, niską samoocenę, zaburzenia własnej osobowości. Jeśli dzieci nie znajdą zaspokojenia wymienionych potrzeb w domu rodzinnym, to będą ich szukać poza nim. Efekty tego są łatwe do przewidzenia.

Co więcej należy robić, aby nie dopuścić do takiej sytuacji i poprawić relacje rodziców z dziećmi:

  • Pierwszym krokiem w tym kierunku jest prośba. Prosząc dziecko okazujemy mu, że szanujemy jego uczucia i opinie.
  • Następnie należy nauczyć się dziecko aktywnie słuchać, rozpoznawać, wyrażać i akceptować jego uczucia oraz swoje.
  • Trzeba nauczyć się radzić sobie z trudnymi uczuciami, takimi jak: złość, lęk, niechęć.
  • Nieodpowiednie i niepożądane zachowania dziecka musimy umieć modyfikować, lecz bez stosowania przemocy, czyli mądrze i skutecznie je karać, metodą uczenia dziecka ponoszenia konsekwencji własnych zachowań.

Jeśli zmuszeni jesteśmy dziecko karać, to kara powinna być sprawiedliwa i adekwatna do czynu. Nie może ona naruszać godności dziecka. Musi być wyrażona z miłością. Kara musi być zrozumiała dla dziecka i stopniowalna.

Musi również nastąpić sprawdzenie wykonania kary. Następnie należy dziecku wybaczyć i wyrazić wiarę w jego poprawę. Ale pamiętajmy, że z karami należy postępować bardzo ostrożnie, bowiem mogą one przynieść więcej krzywdy, aniżeli sukcesów wychowawczych.

Pamiętajmy, że brak nagrody też jest karą! Musimy umieć umiejętnie nagradzać. Krytyka i pochwała musi być oddzielona od nagrody i kary. Trzeba nagradzać konkretnie za coś ( a nie „na odczepnego’ ).

Bardzo złą formą miłości do dziecka jest zaborczość wobec niego, realizowana często przez nadmierne kontrolowanie, manipulowanie lub szantaż emocjonalny, bowiem w ten sposób rodzic trzyma dziecko w stanie ciągłej od siebie zależności, tak traktowane dziecko staje się uległe i jest łatwą zdobyczą dla autorytatywnych przywódców grup nieformalnych czy sekt.

Najtrudniejszym zadaniem dla dorosłych jest nauczenie dziecka jak radzić powinno sobie z własną złością. Większość rodziców reaguje na dziecięcy gniew w sposób niewłaściwy, sądząc, iż jest to coś niedopuszczalnego i powinno być wyplenione z pomocą dyscypliny i kar. Zdławiona złość gromadzi się w podświadomości dziecka i zaczyna ono wyrażać ją poprzez agresję bierną. Takie dziecko na pewno nie będzie umiało radzić sobie ze swoją złością.

Dorośli mają wpływ na rozwój u dzieci agresji biernej, szczególnie przez swa niecierpliwość, niedotrzymywanie słowa, krytykowanie, lekceważenie, wyśmiewanie i drażnienie oraz przez własną złość!

Dzieci nie umieją się bronić przed złością rodziców, która wnika w nie, a następnie musi znaleźć gdzieś ujście i znajduje najczęściej w zachowaniach agresywnych.

Jak sobie radzić z tym problemem? Otóż należy nauczyć dziecko wyrażania swych frustracji w sposób asertywny. Znaczy to między innymi, że dziecko należy nauczyć w równym stopniu respektowania zarówno praw własnych jak i innych ludzi, aby w rezultacie mogło otwarcie i bez poczucia winy wyrażać swoje opinie, poglądy, emocje, nie „niszczyło” drugiej osoby. lecz okazywało jej szacunek.

O ile dzieciom zabraknie rodzicielskiego wychowania przyjmą one to co niesie im nasza „cywilizacja”. Dlatego też należy jak najwięcej czasu spędzać ze swoimi dziećmi, rozmawiać z nimi, swoim zachowaniem dawać dobry przykład, podsuwać im mądre teksty, zawierające głębokie treści moralne, pobudzające wyobraźnię dziecka i wywołujące najszlachetniejsze odczucia.

 

 

Źródło:

Adele Faber, Elanie Mazalish pt. „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” Warszawa 1999.

opracowała: Wioletta Kuśpit

 

 

 

 

 

Uczeń o specjalnych potrzebach edukacyjnych

 

            Pojęcie specjalnych potrzeb edukacyjnych pojawiło się na początku lat 80-tych. Od tego czasu upowszechniło się w światowej literaturze pedagogicznej i psychologicznej jako termin w publikacjach, aktach prawnych, a także nazw instytucji i towarzystw naukowych.

            Problem specjalnych potrzeb edukacyjnych dotyczy poziomu edukacji dzieci, których rozwój odbiega od normy. Obejmuje on zarówno dzieci zdolne, upośledzone umysłowo, jak i dzieci ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się (np. trudności w czytaniu i pisaniu). W tej szerokiej kategorii mieszczą się wszystkie dzieci, które nie potrafią podołać wymaganiom programu nauczania powszechnie obowiązującego w szkołach. Maja one większe trudności w uczeniu się niż większość dzieci w tym samym wieku, a trudności te przeszkadzają im korzystanie z powszechnie dostępnych form edukacji. Uczniowie z takimi problemami są w stanie kontynuować naukę, ale potrzebują pomocy pedagogicznej w formie specjalnego programu nauczania, specjalnych metod nauczania dostosowanych do ich potrzeb, ograniczenia materiału nauczania, wydłużenia czasu na opanowanie materiału czy indywidualny system oceniania.

            Termin specjalne potrzeby edukacyjne nie zawęża się jedynie do problemów upośledzenia umysłowego, lecz ujmowane jest jako szersze zjawisko potrzeby okresowego lub stałego pozostawania pod specjalistyczna opieką, potrzeby odrzucenia rutynowo stosowanych metod na rzecz metod dostosowanych do indywidualnych potrzeb, ograniczeń i możliwości konkretnego dziecka, potrzeby zindywidualizowanego programu nauczania oraz indywidualnego podejścia wychowawczego. Należy zatem stale kontrolować potrzeby dzieci i ocenę postępu, jaki dziecko poczyniło w ciągu roku szkolnego i jak najwcześniej objąć pomocą dzieci odbiegające od normy rozwojowej. W tej sytuacji ogromną rolę odgrywają rodzice, którzy jako  pierwsi są w stanie rozpoznać u swoich dzieci jakieś niepokojące zachowania i  w odpowiedni sposób zareagować, badając dziecko w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, która może wystawić opinie albo orzeczenie.

            Opinia psychologiczna pomaga ocenić, jakie deficyty rozwojowe utrudniają dziecku funkcjonowanie w szkole, jakie ma ono trudności. Opinia jest bardzo pomocna w takim ułożeniu indywidualnej strategii rozwoju dla każdego dziecka, tak aby mogło ono w pełni wykorzystać swój potencjał intelektualny. W opinii zawiera się wielospecjalistyczna ocena poziomu rozwoju dziecka, formy i metody pracy z dzieckiem oraz formy wsparcia.  Natomiast innym dokumentem jest orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego na podstawie którego rodzic może i powinien starać się o zapewnienie specjalnych warunków edukacyjnych dziecka w szkole. W świetle tego dokumentu dzieciom tym należy się indywidualny program edukacyjno-terapeutyczny (IPET). Program ten adresowany jest do konkretnego dziecka, a nie grupy dzieci i formułowany jest na okres roku szkolnego.
W programie zawarte są m.in.: zakres dostosowań wymagań edukacyjnych ze wszystkich przedmiotów, cele edukacyjne i terapeutyczne, zalecenia do pracy z uczniem, formy i metody pracy, formy pomocy rodzicom oraz wykaz zajęć rewalidacyjnych Jest on realizowany elastycznie i traktowany jako forma pomocy dziecku, zapewniając mu właściwe warunki uczenia się.

            Uczeń z opinią czy orzeczeniem objęty jest kompleksową opieką psychologiczną
i pedagogiczną. Organizowane są zajęcia korekcyjno-kompensacyjne, logopedyczne, zajęcia
z psychologiem, zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze oraz inne formy pomocy terapeutycznej. Warto przy tej okazji wspomnieć, że dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi znajdują większe zrozumienie i oparcie w szkole oraz są lepiej chronione prawnie (rozporządzenie MEN z dn. 17 listopada 2013 r. – z poź. , poprawkami w sprawie udzielania i organizacji pomocy psychologiczno.-pedagogicznej w publicznych przedszkolach szkołach i placówkach). Opinie i orzeczenia wydawane przez Poradnie traktowane są z całą powagą i zawsze służą dobru dziecka, które traktowane powinno być z większą uwagą.

Sylwia Pernach

Na podstawie artykułu prof. Marty Bogdanowicz ,,Uczeń o specjalnych potrzebach edukacyjnych”, Psychologia wychowawcza 3/1995, Gdańsk.

 

,,Być czy mieć… czyli młodzież w świecie pieniądza”

 

Presja na posiadanie  zawładnęła wszystkimi grupami i środowiskami społecznymi
– nie ominęła również dzieci i młodzież. Pogoń za atrakcyjnymi dobrami i fakt, ze nikt nie próbuje przewidywać tendencji rozwojowych tego zjawiska, może doprowadzić do słuszności racji , ze liczy się tylko ,,MIEĆ”.

A więc ,,być czy mieć…” pyta współczesny młody człowiek, który milowymi krokami wkracza w dorosłe życie. Co wybierze? Czy zwiodą go wizje kariery, pieniędzy, dostatku, sławy, czy może wybierze cięższe, lecz prawdziwe życie? Przytoczyłam powyższa konkluzję, ponieważ obecna sytuacja skłania do refleksji nad celowością i sensem posiadania pieniędzy. Wiadomą rzeczą jest, że bez pieniędzy życie jest trudne. Wychowanie tzw. ,,dzieci wysokiej jakości”, zadbanych, sensownie wspomaganych w rozwoju, przygotowanych do dającego satysfakcje życia osobistego i dobrego radzenia sobie w nowej rzeczywistości
– wymaga oczywiście określonych nakładów finansowych. Większość rodziców, często kosztem wyrzeczeń i rezygnacji z niektórych własnych potrzeb, stara się temu wyzwaniu sprostać. W naszej rodzinnej tradycji zakorzeniona jest silnie dbałość o dzieci, ze dzięki podejmowanym wysiłkom będą one żyły lepiej, ciekawiej, wygodniej i zasobniej niż ich rodzice. Wydatki na zaspokojenie potrzeb dzieci rosną z roku na rok.

Dzieci i młodzież są wymagającym i świadomym klientem rynku. Reklamy powodują, że nawet kilkulatki wybierają dla siebie zabawki, produkty spożywcze, a nawet ubrania. Młodzież często wybiera to, co najlepsze - ,,markowe”, nie zawsze w ramach możliwości finansowych rodziców i własnych. Co się stanie za kilka lat z naszymi dziećmi, gdy obrastając w dobra materialne, nie będą umiały dostrzec innych ważnych wartości, gdyż etyka i moralność przeliczane będą na pieniądze? Robienie kariery i zdobywanie dużych pieniędzy to zjawiska powszechne. Kiedyś wielką wartość miało wykształcenie, obecnie – ostentacyjnie demonstruje się bogactwo. Zdaniem socjologów dla ponad połowy nastolatków pieniądz stał się najwyżej uznawana wartością.

Wielu rodziców obawia się, że niekontrolowane pieniądze mogą być przeznaczone na niewłaściwe rzeczy, takie jak: alkohol, papierosy, narkotyki. Istnieje opinia, że mimo wszystko rodzice powinni kontrolować swoje dzieci, gdzie i na co wydaje pieniądze.

System wartości we współczesnym świecie jest szczególnie trudny dla młodych osób dopiero wchodzących w dorosłe życie. Według dzisiejszej młodzieży, zaraz po rodzinie, najważniejsze są pieniądze, praca i wolność. Takie wartości jak miłość, zdrowie
i przyjaźń schodzą na drugi, a nawet trzeci - plan. Młodzi ludzie rodzą i wychowują się
w świecie pełnym nienawiści i pogoni za pieniądzem, a jedynym źródłem nauki moralności są rodzice. Tym samym nowe pokolenie staje się jeszcze bardziej egoistyczne
i konsumpcjonistyczne od swoich rodziców.

Uważam, że sytuacja przedstawia się zatem bardzo pesymistycznie, a widoki na przyszłość nie są zadowalające. Czy nasze społeczeństwo dąży do absolutnej znieczulicy? Czy powinniśmy więc powziąć jakieś kroki ku lepszemu? A może najlepszym wyjściem jest pozostawić sprawy ich własnemu biegowi? Ciężko odpowiedzieć mi na którekolwiek z tych pytań, ale na pewno warto się nad tym zastanowić. Zachęcam więc do refleksji nad własnymi wartościami i tym, co jest dla nas tak naprawdę ważne.

Sylwia Pernach

 

"Nie"  dla dopalaczy

            Dopalacze to juz nie wirtualne, lecz realne zagrożenie. A czy zdajemy sobie sprawę
z tego jak szerokie i dla kogo jest niebezpieczne? To my dorośli rodzice, nauczyciele stoimy w obliczu nowego wyzwania.

            Do 2008 r. w Polsce zjawisko to miało ograniczony charakter, występowało jedynie
w  sprzedaży wysyłkowej. Jednak sytuacja zmieniła się kiedy to w Łodzi pojawił się pierwszy sklep stacjonarny, a po nim inne w całej Polsce. To wydarzenie wywołało szeroka dyskusję społeczną, wzbudziło zainteresowanie mediów i władz. Znowelizowano ustawę o narkomanii (08.05.2009r.) w celu ograniczenia handlu dopalaczami. Czy dopalacze wpiszą sie na stałe w kulturę młodzieżową obok substancji nielegalnych (narkotyki) i substancji legalnych (papierosy i alkohol)? W takiej sytuacji nasuwa sie pytanie czy dopalacze są niebezpieczne i jak bardzo? Aby szukać odpowiedzi na to pytanie należy dowiedzieć się co to są dopalacze?

            Określenie "dopalacze” wywodzi sie z lotnictwa, gdzie termin ten oznacza "urządzenie stosowane w samolotach bojowych, rzadziej cywilnych w celu zwiększenia ciągu silnika turboodrzutowego, poprzez spalanie paliwa za turbinę”. Slangowo dopalacze to środki dopingujące dla sportowców. Obecnie określenie "dopalacze” nabrało zupełnie innego znaczenia. Używa sie go potocznie do nazywania grupy różnych substancji lub innych mieszanek o rzekomym lub faktycznym działaniu psychoaktywnym, nie znajdujących sie na liście substancji kontrolowanych przepisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii ( z dn. 23. 02. 2016 r. z póź. zmianami). Substancje te działają stymulująco, psychodelicznie lub halucynogennie.

            Dostęp do dopalaczy jest obecnie bardzo łatwy. Sprzedaż odbywa sie w Internecie lub sklepach stacjonarnych w całej Polsce. Właściciele tych sklepów reklamują swoje produkty jako te, które w założeniu mają poprawić funkcje kognitywne człowieka (procesy poznawcze). Jakie substancje nazywamy "dopalaczami”?

Są to substancje różnego pochodzenia syntetycznego lub naturalnego. Określenie "dopalacze” odnosi sie do całej gamy substancji o różnym oddziaływaniu na organizm człowieka. Substancje w dopalaczach są mało zbadane, nie jesteśmy w stanie określić ich toksyczności oraz interakcji z innymi substancjami czy lekami.

Scena narkotykowa co jakiś czas ewoluuje i jest zjawiskiem zarówno dynamicznym jak i złożonym. Ostatnie badania ESPAD pokazały spadek odsetka młodzieży eksperymentującej z narkotykami. Badania pokazują spadek zainteresowania substancjami psychoaktywnymi w ogóle. Powstałą "lukę” wypełniają substancje legalne, czyli dopalacze. Substancje te wzbudzają duże zainteresowanie wśród młodych ludzi. Badania CBOS na zlecenie Krajowego Biura ds. Narkomanii wykazały, że dopalacze są trzecią co do rozpowszechnienia substancją używaną przez młodzież w Polsce (wyprzedziły np. amfetaminę).

Jak powinniśmy odpowiedzieć na to zjawisko? W skali ogólnej:

  1. Konieczne są gruntowne wszechstronne badania po to, by rzetelnie ocenić zagrożenie jakie niosą dopalacze.
  2. Powinien być stworzony efektywny system monitorujący zjawisko dopalaczy.
  3. Stworzenie koncepcji systemowego rozwiązania prawnego, które pozwoli na skuteczne i racjonalne minimalizowanie ryzyka związanego z nowymi substancjami wprowadzanymi na rynek.

W skali indywidualnej:

  1. Rozmawiajmy z naszymi dziećmi, pokazujmy im piękne strony dorastania, ale też odpowiedzialność za wybory, niebezpieczeństwo wynikające z eksperymentowania
    z używaniem substancji psychoaktywnych.
  2. Dbajmy o osobiste relacje społeczne, o rozwijanie indywidualności, nie dopuszczajmy do anonimowości w społeczeństwie.
  3. W badaniach widać, że dopalacze przyjmują osoby, które swoją sytuacje rodzinna oceniają jako złą - ważne jest podejmowanie wszelkich działań zmierzających do wyrównywania szans młodych ludzi, tworzenie programów przeciwdziałających marginalizacji.
  4. Szczególna troską powinniśmy otoczyć dzieci i młodzież pozbawioną pełnej opieki rodzicielskiej. Ważna jest obecność rodziców w domu.
  5. Obszarem szczególnej troski dorosłych powinna być dbałość o rozwój moralny
    i duchowy - zaangażowanie w praktyki religijne.
  6. Ważne, abyśmy - my dorośli - zadbali o modelowanie zachowań młodych ludzi poprzez dobre wzorce.
  7. Należy rozważyć jak my dorośli reagujemy na zagrożenie związane z dopalaczami.

 

Hanna Michalska
Dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Mińsku Mazowieckim

 

 

Książka a telewizja

             Okres świąt Bożego Narodzenia to czas spokoju, odpoczynku i spotkań w gronie rodzinnym. Jednak środki społecznego przekazu mają coraz większy wpływ ma życie pojedynczego człowieka i całych społeczeństw, a szczególnie mocno oddziałują na młode pokolenia. Z badań naukowców wynika, że w oddanie  „ręce”  telewizji wychowania dzieci
i młodzieży jest zgodne z wolą samych rodziców. Tymczasem wiadomo, że media nie tylko informują i odtwarzają rzeczywistość, lecz także kreują zachowania i postawy ludzkie.

            Wydaje się więc, że telewizor i Internet stały się głównym wychowawcą. Ale czy jest to dobry wychowawca? Dostrzegając korzyści i zagrożenia wynikające z kontaktów
z mediami, rodzice wspólnie z nauczycielami powinni przygotować dzieci i młodzież do odpowiedzialnego wyboru treści emitowanych przez szklany ekran oraz strony internetowe. Realizacja zadań i celów edukacyjnej ścieżki czytelniczej i medialnej stworzy dzieciom warunki do poszukiwania, porządkowania i wykorzystywania zdobytych informacji oraz do rozwijania zainteresowań ukierunkowanych na prawdę, dobro i piękno.

Jak realizować zadanie w praktyce?

Rodzice i nauczyciele powinni uczulać dzieci na potrzeby innych, uwrażliwiać na cierpienie
i krzywdę, nauczyć jak kochać i dawać siebie innym.

Istotnym stymulatorem rozwoju osobowego dziecka, na który składają się nawyki, postawy, wartości, przekonania, stany emocjonalne i uczucia jest bohater literacki. Może więc zachęcić dzieci i młodzież do czytania? Dobrej książki nie zastąpi telewizor ani Internet.

Podstawowy kanon komunikacji międzyludzkiej oparty jest na słowie, gdyż ono poprzez odwołanie się do naszej świadomości, jest podstawą naszego myślenia. W dobie wszechobecnej telewizji i Internetu dramatyczny spadek czytelnictwa postrzegać możemy
w kategorii znaków czasu. Jakość mediów daleko odbiega od standardów dobrej książki.
ok. 70% Polaków ma problemy ze zrozumieniem tekstu. Książka wartościowa sprzedaje się po prostu słabo. Czytanie staje się coraz bardziej elitarnym zajęciem.

            Badania socjologiczne potwierdzają, że dzieci czytają mało – ich wolny czas wypełnia oglądanie telewizji, gry komputerowe. Dlaczego tak się dzieje? Na rynku wydawniczym jest przecież mnóstwo ciekawych książek. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy poszukiwać w systemie wartości preferowanym w naszej kulturze. Przeprowadzone niejednokrotnie badania, głównie w środowisku szkolnym, potwierdzają spadek zainteresowania książką na rzecz środków masowego przekazu. Bo dlaczego dziecko musi czytać książkę skoro może obejrzeć film? Jest to sytuacja nowa, której skutki są zarówno dobre jak i złe. Trzeba o nich wiedzieć i odpowiednio postępować. Nie powróci już epoka „bez telewizji”, zatem należy nauczyć dzieci jak z telewizji właściwie korzystać.

Gdy dziecko zaczyna mówić przekaz telewizyjny staje się elementem życia. Oglądanie telewizji nie wymaga żadnych umiejętności. W licznych rodzinach telewizja staje się jednym z komunikatorów treści dla dzieci. Właśnie z tego powodu duża grupa uczniów spotyka się
z książką dopiero w szkole i kojarzy ją raczej źle, jest to pewien wysiłek i obowiązek. To zapada głęboko w  świadomości i szansa na czytanie dla przyjemności może całkowicie zaniknąć.

Czytanie książek jest jednym z pomysłów na wychowanie. Korzyści płynące z lektur, bajek czy baśni są niezaprzeczalne. Książki mogą przygotować młodego człowieka do życia, pokazują dziecku w delikatny sposób, że rzeczywistość jest różna, przeciwności losu są nieuniknione, a cierpienie przeplata się z radością. Książki pomagają rozwiązywać wewnętrzne problemy, które dziecko napotyka w swoim rozwoju, a także zmagać się
w późniejszym życiu z przeciwnościami losu, które są nieuchronne.

Główna rola w zachęceniu do czytania przypada rodzicom, poprzez inicjację czytelniczą w domu. Dużą rolę odgrywa także szkolna biblioteka wybierając lektury  bez uproszczeń i skróconych wersji. Wdrażanie uczniów do czytelnictwa to dbanie o rozwój duchowy dziecka. Nauczyciele angażując się w wychowanie przez lekturę wyposażają ucznia w kapitał, z którego ma szansę skorzystać w przyszłości. Maria Kulik, autorka artykułu Dyskusja nad książką jako forma pracy z dziećmi i młodzieżą (Poradnik Bibliotekarza 1984, nr 2), proponuje organizowanie spotkań dyskusyjnych, które stanowią wartościową, ale przy tym trudną formę pracy z dziećmi. Uczniowie dyskutując nad książką uczą się formułować sądy, mieć własne zdanie i stawać w jego obronie, wzbogacają swoje słownictwo.

Wnioski wypływające z niewłaściwego korzystania ze środków masowego przekazu, głównie z telewizji i Internetu:

  •          Przy intensywnym rozwoju środków komunikacji na świecie obserwujemy zanik komunikacji we wspólnotach naturalnych dla człowieka, np. rodzina, grupa rówieśnicza;
  •         Napływ informacji z zewnątrz powoduje zagłuszanie informacji od najbliższych;
  •          Nasycenie informacjami skrajnymi powoduje znieczulenie młodego człowieka na problemy występujące w otoczeniu;
  •     Zanika personalny charakter nauczania i wychowania, zamiast relacji mistrz-uczeń pojawia się szklany ekran, który określa reguły i zasady postępowania;
  •      Powszechny charakter informacji powoduje, że większą uwagę zwracamy na sposób podawania informacji niż na treść, przez to rodzi się nawyk powierzchownego traktowania wielu ważnych spraw.

 

 

Sylwia Pernach

 Literatura:

Dubrownik H., Książka i czasopismo współczesne, wyd. 2, Warszawa.

Frasunkiewicz D., Rodzina i telewizja, Wychowawca, nr 6/97.

Król F., Sztuka czytania, Warszawa.

Szymik M., Wpływ telewizji na wzrost agresywności u dzieci, Wychowanie w przedszkolu, nr 5.

 

 

 

Wpływ postaw rodzicielskich na rozwój emocjonalny i społeczny dzieci

         Na kształtowanie się osobowości dziecka pierwszy i podstawowy wpływ wywiera rodzina, a przede wszystkim rodzice. Rodzina jest tą grupą społeczną, która przekazuje dzieciom mniej lub bardziej zwarty system reguł i norm etycznych, określających co jest dobre a co złe. Rodzice są dla małego dziecka źródłem informacji o tym, co godne pochwały lub nagany, Dobre jest to, co rodzice uznają za dobre, natomiast złe jest to, co oceniają jako złe.

            W rodzinie są kształtowane i rozwijane dodatnie nawyki, przyzwyczajenia, zasady postępowania moralnego i obyczajowego. W niej dzieci przyswajają sobie istotne wartości życia ludzkiego.

            Jeśli wychowanie dziecka odbywa się w odpowiedniej atmosferze rodzinnej, na którą składają się takie czynniki  jak zaufanie, dialog, postawa zdecydowania oraz dobrze poszanowanie wolności, to dzieci uodparniają się na niewłaściwe wpływy środowiska społecznego, pozarodzinnego. Realizując wspólne cele, rodzina staje się pierwszą szkołą życia społecznego.

            Z upływem lat dziecko wchodzi coraz bardziej w nowe kręgi społeczne, poznaje nowych ludzi. Wówczas maleje wpływ rodziców na kształtowanie się jego postaw wobec wartości i norm. Zmianie mogą ulec również wartości drugiego rzędu, nie zaś zasady postępowania ukształtowane w dzieciństwie.

            O wynikach wychowania dziecka w rodzinie decyduje charakter, formy stosunków rodziców i dzieci, postawy rodzicielskie. Stosunki panujące pomiędzy rodzicami a dziećmi mają istotny związek z typami postaw rodzicielskich.

Według M. Ziemskiej wyróżniamy takie postawy rodzicielskie jak:

·         postawa współdziałająca - polega na angażowaniu dziecka w zajęcia i sprawy rodziców oraz domu odpowiednio do jego możliwości rozwojowych. Współdziałających rodziców cechuje aktywność w nawiązywaniu wzajemnych kontaktów. Rodzice ci znajdują przyjemność nie tylko we wspólnym wykonywaniu czynności, ale i we wzajemnej wymianie uwag. Taka postawa na ogół powoduje, że dziecko staje się ufne wobec rodziców, korzysta z ich rad i pomocy, jest wytrwałe
 i zadowolone z rezultatów własnego wysiłku, potrafi troszczyć się o własność swoją
 i innych.

·         postawa nadmiernie korygująca, wymagająca - polega na stawianiu dziecku wygórowanych wymagań, narzuca pewne autorytety, rodzice rządzą dzieckiem, nie przyznając mu prawa do samodzielności. Ograniczają tym jego swobodę poprzez zmuszanie, stosowanie sztywnych reguł. Postawa ta kształtuje u dziecka brak wiary we własne siły, niepewność, lękliwość, przewrażliwienie, uległość oraz brak zdolności do koncentracji. Dzieci z takich rodzin często maja trudności w szkole.

·         postawa uznająca prawa dziecka - rodzice uznają prawa dziecka jako równe
w rodzinie. , bez przeceniania i niedoceniania jego roli. Rodzice przejawiają w ten sposób szacunek dla jego indywidualności. Kierują dzieckiem przez delikatne podsuwanie mu sugestii. Przy tej postawie dziecko wyrabia w sobie lojalność, solidarność w stosunku do innych członków rodziny, podejmuje wiele czynności
z własnej inicjatywy, co sprzyja jego twórczości.

·         postawa nadmiernie chroniąca - rodzice są bezkrytyczni do dziecka i uważają go za wzór doskonałości, często są nadmiernie pobłażliwi, nie doceniają możliwości dziecka, rozwiązują za niego problemy, ograniczają jego swobodę oraz izolują od społeczeństwa. Tego typu postawa rodziców może powodować u dziecka opóźnienie dojrzałości społecznej i zależności dziecka od matki. Przyczynia się do tego, że dziecko jest bierne, brak u niego inicjatywy, jest to często ustępliwe i nosi znamiona rozpieszczonego dziecka. Dzieci z rodzin o takiej postawie są zuchwałe, zarozumiałe, awanturnicze, egoistyczne, mają nadmierną pewność siebie i poczucie większej wartości, zdarza się , że tyranizują matkę. W chwili, gdy takie dziecko znajduje się samo, ogarnia go niepewność, niepokój i złe samopoczucie psychiczne. Przedstawia ona charakterystyki postaw rodzicielskich z punktu widzenia dobra dziecka i jego prawidłowego wychowania w domu rodzinnym.

·         postawa rodziców odtrącających- dziecko oceniane jest w oczach rodziców surowo. Nie okazują dziecku pozytywnych uczuć, niekiedy przejawiają wręcz dezaprobatę
i otwartą krytykę. Dziecko odtrącone przeżywa frustrację, często jest agresywne, nieposłuszne, kłótliwe, wybuchowe. Zdarzają mu się kłamstwa a tak że kradzieże. Odrzucanie dziecka przez rodziców zaburza jego rozwój emocjonalny i społeczny, czuje się zagrożony, przeżywa lęk i niepokój a jego samoocena jest negatywna. Najczęściej przyjmuje bierną postawę i ma zahamowany rozwój uczuć wyższych.        

·         postawa akceptacji - polega na przyjęciu dziecka takim jakie ono jest, z jego cechami wyglądu fizycznego, usposobieniem i umysłowymi możliwościami. Dziecko akceptowane otoczone jest opieką, zaspokojone są jego potrzeby fizyczne
i psychiczne, jest ono zadowolone z własnego istnienia. Postawa akceptacji sprzyja kształtowaniu się u dziecka zdolności nawiązywania trwałej więzi emocjonalnej, zdolność do wyrażania uczuć. Dziecko takie rozwija się prawidłowo, jest aktywne, pewne siebie, lubi ludzi, z którymi przebywa. Nie sprawia kłopotów wychowawczych. 

·         postawa nadmiernej akceptacji - prowadzi do subiektywnej oceny dziecka, jego zachowania, motywów, zniekształca jego osobowość, przyzwyczaja go do niesamodzielności, wyrabia w dziecku egoizm, sobkostwo. Dzieci takie są zarozumiałe, zbyt pewne siebie, nie posiadają umiejętności panowania nad swoimi emocjami, są wybuchowe. Ponadto, w życiu są bezradne i charakteryzują się małą odpornością psychiczną i niezdecydowaniem.  

·         postawa unikająca – dziecko zaniedbywane jest pod względem jego potrzeb uczuciowych, jak i potrzeb w zakresie opieki. Dziecko wychowywane w rodzinie, gdzie panuje niekonsekwencja w stawianiu wymagań i przestrzeganiu ich wykonania jest niezdolne do nawiązywania trwałych więzi uczuciowych, przez co jest uczuciowo  niestałe, negatywnie nastawione do ludzi. Często ma kłopoty w szkole spowodowane brakiem wytrwałości i koncentracji, poza tym jest nieufne, bojaźliwe lub wchodzi
w konflikt z rodzicami i ze szkołą.

·         postawa przyznawania dziecku rozumnej swobody – polega na tym, że rodzice
w miarę dorastania dziecka dają mu coraz szerszy zakres swobody, pozwalają na pracę i  zabawę z dala od nich, a przy tym potrafią utrzymać swój autorytet, rozumnie troszczą się o jego zdrowie i bezpieczeństwo. Taka postawa pozytywnie wpływa na osobowość dziecka, powodując przy tym to, że jest ono zdolne do współdziałania
z rówieśnikami, charakteryzuje się ono także uspołecznieniem, pomysłowością
i bystrością umysłu. Dziecko takie jest pewne siebie, łatwo przystosowuje się do różnych sytuacji społecznych, przejawia postawę dążenia do pokonywania różnych trudności życiowych.

 

Należy podkreślić, że tylko pozytywne postawy rodzicielskie stwarzają odpowiednie warunki psychospołeczne dla prawidłowego rozwoju dziecka.. Trzeba pamiętać również
o tym, że emocjonalny stosunek rodziców do dziecka wyraża się niemal w każdym słowie skierowanym do niego. Podstawowym elementem decydującym o powodzeniu rodziców
w zakresie wychowania jest właśnie ich stosunek uczuciowy do dziecka, który nazywamy postawą rodzicielską.

Sylwia Pernach