„Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci.” Słowa Wisławy Szymborskiej szczególnie mocno brzmią w miejscu takim jak cmentarz – gdzie obok siebie spoczywają kolejne pokolenia mieszkańców naszego miasta, a kamienne nagrobki są nie tylko znakami pamięci o konkretnych osobach, lecz także niemymi świadkami historii. Odnowienie nagrobka rodziny Stasiaków jest więc czymś więcej niż pracą przy mogile, ma przypominać nam o ludziach ważnych dla historii naszego miasta i naszej Ojczyzny, o ludziach, których życie, praca, odwaga i poświęcenie sprawiły, że ich nazwiska pozostały w pamięci kolejnych pokoleń.
Jedną z takich wyjątkowych osób był Franciszek Stasiak – społecznik, działacz niepodległościowy, ludowiec, a w okresie międzywojennym burmistrz Kałuszyna. Jego życie było związane z Kałuszynem i z pracą na rzecz jego mieszkańców. Angażował się w działalność społeczną, kulturalną i niepodległościową. Był związany między innymi z Ochotniczą Strażą Ogniową, działał w Radzie Parafialnej, współtworzył Koło Młodzieży „Siew”. W czasach, gdy Polska walczyła o odzyskanie niepodległości, angażował się w działalność niepodległościową. W jego domu znajdowali schronienie ludzie zagrożeni aresztowaniem. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości nadal pracował dla swojej małej ojczyzny. Jako burmistrz Kałuszyna podejmował działania, które przyczyniały się do rozwoju miasta. Dzięki jego staraniom wybudowano miejską elektrownię, wybrukowano główne ulice, a także podjęto działania związane z budową kolejki wąskotorowej Mrozy–Kałuszyn–Wierzbno. Angażował się również w pomoc osobom potrzebującym. Nie boimy się dziś powiedzieć, że Franciszek Stasiak nie tylko mieszkał w Kałuszynie, On współtworzył jego historię. Za swoją działalność na rzecz odzyskania niepodległości został odznaczony Medalem Niepodległości. Po jego śmierci w 1934 roku Rada Miasta Kałuszyn, chcąc uczcić jego zasługi, nadała jednej z ulic jego imię.
Ale historia rodziny Stasiaków to nie tylko historia Franciszka. To również historia jego dwóch synów. Obaj urodzili się w Kałuszynie i obaj związali swoje życie ze służbą Polsce. Po wybuchu II wojny światowej przedostali się na Zachód i zostali żołnierzami Polskich Sił Zbrojnych. Ich młode życie zakończyło się z dala od rodzinnego miasta, podczas walk o wolność Polski. Franciszek Stasiak, walczył w szeregach 2. Korpusu Polskiego. Poległ w 1944 roku podczas bitwy pod Monte Cassino. Spoczywa na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino. Ryszard Stasiak, był żołnierzem Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich. Brał udział w walkach w Afryce Północnej, w tym w obronie Tobruku. Zginął w 1942 roku i został pochowany na Cmentarzu Wojennym Wspólnoty Narodów w Aleksandrii w Egipcie. Ich groby znajdują się więc daleko od Kałuszyna, jednak ich nazwiska powróciły tutaj – do miasta, w którym się urodzili. To symbol rodzinnej więzi, służby i odpowiedzialności za Ojczyznę.
Dla nas, młodego pokolenia mieszkańców Kałuszyna, pamięć o Franciszku Stasiaku i jego synach jest szczególną lekcją historii. Lekcją, której nie znajdziemy tylko w podręczniku. Możemy ją odnaleźć tutaj – w naszym mieście, na cmentarzu i właśnie na tym pomniku. To od nas zależy, czy te nazwiska będą nadal żyły.
Dlatego dzisiaj, chcemy powiedzieć:
Niech ten pomnik będzie dla nas wszystkich przypomnieniem, że pamięć jest naszym obowiązkiem wobec tych, którzy byli przed nami. Bo dopóki pamiętamy – oni wciąż są częścią historii naszego miasta.
Magdalena Gójska-Gogol